"na torach"...dywagacje nad wierszem - zbieg okoliczności, który zdarza się piszącym wiersze
Wróciłam


Wczorajsza wieczorna katastrofa kolejowa i wszystko
tragiczne złe co się wydarzyło "na torach"

dzisiaj wiersz ma kompletnie inny wydźwięk
okrutnie dosłowny
wczoraj przeczytałam :
“A droga kręta

prostuje się zawsze
na torach"
moje skojarzenia oscylowały
pomiędzy życiem a śmiercią
tekst działał na wyobraźnię
puenta w szczególności
wczoraj chciałam uciec od smutnego wątku
interpretowałam świat zgodnie z moim dobrym nastrojem
dzisiaj rzeczywistość dopadła wszystkich
tragedia wydarzyła się na torach
lewym i prawym
właściwego nie było

przeczuwałaś wczoraj jakieś kosmiczne zło
pędziło w kierunku ziemi z szybkością
większą niż intercity
stałaś na prostej drodze
otarło się o czubek głowy
jak o antenę
zdążyłaś napisać profetyczny wiersz
znalazło finał właśnie "na torach".

Mam nadzieję , że to tylko ten jedyny raz można tak przewrotnie
odczytać ostatnie wersy wczorajszego wiersza Bożeny Kaczorowskiej Pt. Gdy wracam , napisanego na ok. 4 godziny przed katastrofą.
Osobiście chcę wracać do pogodnej interpretacji tego wiersza.
Pozdrawiam Bożenko :)
  • Autor notki: Irena Tetlak
  • 04 marca 2012, 12:57:55
  • Podoba mi się!
  • Komentarze: 0

Podoba się (1)

Komentarze (0)

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się